Start arrow Przypadki Jest niedziela 5 września 2010 
Ustaw stronę jako startową Dodaj stronę do ulubionych Kontakt z nami Kontakt z nami Kontakt z nami
Menu
Start
Firma
Oferta
Artykuły
Produkty
Preparaty
Urządzenia
Księga gości
Przypadki
Zapytania
Kontakt
Szukaj
Ciekawe przypadki Drukuj E-mail

W maju 2005 roku postanowiłem stworzyć jakiś ślad naszej działalności i założyłem „książkę wpisów”, którą opieczętowałem. Celem, jaki mi przyświecał, było odnotowanie nietypowych przypadków, z jakimi mieliśmy do czynienia, jak również pokazanie, że metody leczenia i diagnozowania są skuteczne, a - w powiązaniu z medycyną akademicką - bardzo skuteczne. Wybrałem takie przypadki, które wydały mi się ciekawe, czy nawet niewiarygodne. Oczywiście, oryginał księgi jest do wglądu w naszym centrum. Założyłem księgę, ponieważ wiele osób nie ma dostępu do Internetu, a wpisy przepisałem z niewielkimi modyfikacjami redakcyjnymi.


Nazywam się Joanna (37 lat) i wraz z mężem Jackiem (38 lat) i córką (15 lat) jesteśmy już ponad rok pacjentami. Przybyliśmy tu, ponieważ Jacek miał bardzo chorą trzustkę i właśnie miał rozpocząć leczenie hormonami. Zaczął bardzo sumiennie stosować się do przyjmowania kulki i stan jego zdrowia się wybitnie poprawił, wyleczył się całkowicie po ok. 9 miesiącach trwania kuracji. Moje schorzenie także było budzące obawę, ponieważ zaczęłam mieć początki astmy oskrzelowej. Już po 2 miesiącach pilnego stosowania kulek ataki kaszlu i duszności zaczęły ustępować. Nasza córka Asia, miała duże kłopoty ze snem, bardzo ciężko znosiła okres dojrzewania, była bardzo nerwowa i dokuczały jej bóle nóg i rąk. Po kilku wizytach i stosowaniu terapii stała się spokojna, wesoła i bardzo dobrze śpi. Nigdy nie wątpiliśmy w metodę i skuteczność terapii. Ponadto, jeśli porównamy tutejszą opiekę i podejście do pacjenta z tą, z którą spotykaliśmy się w naszych przychodniach, widzimy, że tu naprawdę warto się leczyć.

Leczę się wraz z 19 letnim synem ponad 1,5 roku. Mieliśmy sporo schorzeń, z których zostało tylko parę. Moje schorzenia - dyskopatia i cukrzyca - minęły prawie zupełnie. W ogóle nie odczuwam bólów kręgosłupa, a i cukier (jego poziom) unormował się. Ustąpiły bóle nóg, które utrudniały mi chodzenie. Syn Tomasz - nerwowy i z chorobą nerek (cysta) - też czuje się dużo lepiej. Uważam, że w leczenie homeopatyczne trzeba mocno wierzyć i leczyć się u homeopatów. Warto zaufać tutejszym specjalistom.

Leczenie homeopatią i biorezonansem dały po 9-ciu miesiącach rewelacyjne wyniki. Serce, które nie było w najlepszej formie, uspokoiło się, minęły duszności. Żołądek, śledziona i trzustka powróciły do właściwej pracy. Już zapomniałam prawie, że miałam anemię złośliwą. Obecnie wyniki krwi, a w szczególności hemoglobina, jest w normie i wynosi teraz 140g/l (pierwszy raz w życiu). Jestem zadowolona, szczęśliwa, czuję się wspaniale. Bardzo dziękuje za leczenie.

Zachęcam wszystkich do korzystania z leczenia homeopatycznego. Ja osobiście leczę się homeopatycznie od ponad dwóch lat i widzę wymierne efekty. Wcześniej, zanim podjęłam to leczenie, ciągle chorowałam. Miesięcznie wydawałam od 100 zł do 200 zł na leki, witaminy + wizyty. Wystarczyło, że zmieniła się pogoda, ktoś otworzył okno w autobusie, itp., a ja zaraz byłam przeziębiona, miałam zapalenie gardła lub - tak jak nawet przed podjęciem leczenia - zapalenie płuc. Obecnie, po ponad dwóch latach, nie przeziębiam się prawie wcale, nie musze korzystać z chemii (antybiotyków), czuję się zdrowa, mocniejsza i tryskam energią.

Od ubiegłego roku leczę się homeopatycznie. Stwierdzono u mnie guza piersi. Uważam, że dzięki homeopatii moja odporność zdecydowanie się poprawiła. Lepiej zniosłam kolejne wizyty na chemioterapii. Czuję się dobrze i pozostaję cały czas w kontakcie ze specjalistą z Centrum, którego bardzo cenię za podejście do pacjenta i szeroką wiedzę. Dodam jeszcze, że cała rodzina korzysta z Jego porad i - odpukać - nie choruje.

Od 5 miesięcy leczę się - stwierdzono u mnie dnę moczanową. Zalecono mi bardzo ścisłą dietę żywnościowa. W tej chwili stosuję dietę nie tak rygorystyczną i nie mam żadnych objawów choroby, co na pewno spowodowało leczenie homeopatyczne. Ogólnie moje samopoczucie się bardzo poprawiło. Znikły bóle głowy - miałem je często. Namawiam każdego do odwiedzania tej poradni.

Mam 5 letnią córkę Natalię, która od swoich narodzin miała powiększone węzły chłonne. Od początku zaczęłam jeździć z dzieckiem do szpitala, gdzie stwierdzono, że dziecko ma prawdopodobnie białaczkę. Robiono jej bardzo dużo badań, pobieranie krwi co trzy miesiące, aby sprawdzać, czy stan zdrowia się nie pogarsza. Nie wiedziałam już, co mam robić. Węzły coraz bardziej się powiększały, dziecko coraz gorzej się czuło, a ja byłam bezradna. Skierowano mnie do szpitala specjalistycznego, aby pobrać wycinek węzła - sprawdzić czy to nie jest chłonniak. Nie zgodziłam się. Moja mama dowiedziała się, że w Katowicach stosuje się homeopatię. Od pół roku jeżdżę z dzieckiem - bierze granulki - i z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej. Jestem wdzięczna i dziękuję Bogu, że mogę już spokojnie spać od kiedy stan mojego dziecka bardzo się poprawił.

Od kiedy zaczęłam się leczyć, to moje zdrowie polepszyło się. W końcu zaczęłam normalnie funkcjonować. Polecam wszystkim tę metodę leczenia, która jest metodą bezpieczną, a zarazem są widoczne efekty.

Miałam szereg dolegliwości: ból kręgosłupa, dolegliwości gastryczne i jeszcze kilka innych. Zaczęłam się leczyć w maju, a w październiku czułam się dobrze, potem bardzo dobrze. Jestem wdzięczna i wierzę w leczenie tym sposobem.

Gdybym nie skorzystała z leczenia niekonwencjonalnego, to nie wiem jak bym się czuła, albo nawet czy bym funkcjonowała. Moje stawy biodrowe byłyby już na pewno do wymiany, nie mówiąc już o wątrobie, żołądku, czy innych organach. Przedtem nie mogłam wiele zrobić, nawet potrzebowałam do pomocy drugą osobę, a w tej chwili, tj. po kilku spotkaniach, robię wszystko sama, nawet pomagam innym. Nie stosuję żadnych środków farmakologicznych. Jestem bardzo szczęśliwa i jestem wdzięczna za tę metodę leczenia oraz za cudowne podejście do pacjentów.

Od 4 lat walczyłam z anemią, a szczególnie z niskim poziomem żelaza, które utrzymywało się na poziomie ok. 10 mg. Po wizycie i terapii, już po miesiącu, wyniki skoczyły mi 10-krotnie, co bardzo mnie zszokowało, bo nie pamiętam już, jak to jest mieć żelazo w normie i czuć się dobrze.

Jestem chora na ZZSK, od maja 2005 mam rozrusznik serca, a oprócz tego cukrzycę. W porach jesiennych czuję się bardzo źle. Ciężko mi się chodzi, boli mnie kręgosłup, jak również mam podwyższoną cukrzycę oraz często dostaję arytmii. Tą metodą leczę się od czerwca 2005. W tej chwili czuję się bardzo dobrze. Mogę chodzić w góry, pokonywać długie trasy. Zrobiłam kontrolne badania i byłam bardzo szczęśliwa, ponieważ od niepamiętnego czasu moje OB wyniosło 38, a przed leczeniem wynosiło 140, a cukrzyca prawie jest w normie. Jestem bardzo zadowolona z tego systemu leczenia. Każdej osobie będę polecała ten system leczenia.

Od dwóch lat leczymy się u Was. W tej chwili jeździmy co 3 miesiące na wizyty kontrolne. Mogę stwierdzić, że w chwili obecnej samopoczucie moje, męża i syna jest o wiele lepsze. Nie trapią nas żadne dolegliwości. Wszystkim gorąco polecam tę metodę leczenia - przynosi efekty.

Od ponad 5 miesięcy jestem leczona i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Trzy lata temu miałam operację tarczycy, po której mój organizm całkowicie się rozregulował. Miałam kłopoty z chodzeniem, ponieważ dostawałam skurczu mięśni, wystąpił również brak odporności. W tej chwili jestem bardzo szczęśliwa - ustąpił ból mięśni w nogach, układ odpornościowy bardzo się poprawił, drętwienie ręki podczas snu nocnego również ustąpiło. Jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa. Bardzo serdecznie dziękuję. Obecnie mam przerwę w leczeniu, lecz będę się kontrolowała. Układ endokrynologiczny się poprawił. Moi rodzice również się leczą. Również są bardzo zadowoleni z leczenia oraz wdzięczni. Moja mama miała cukrzycę, a teraz jest już bez tabletek. Trzustka się poprawiła. Jesteśmy naprawdę bardzo zadowoleni. Dziękujemy bardzo specjalistom. Jesteśmy bardzo wdzięczni.

Miałam poziom cukru we krwi podwyższony. Po wizycie, w okresie 6 miesięcy, bardzo mi pomogli różnymi kuracjami zdrowotnymi. Spadł mi cukier ze 180 jedn. na 135-140 jedn. Obecnie jestem bez leków. Nie muszę łykać tabletek i jestem dobrze nastawiona na życie, gdyż jem lepiej niż przed podjęciem leczenia, a co najważniejsze - bez insuliny. Za to bardzo dziękuję, a także osobom, które założyły taką medycynę, tak ludziom potrzebną.

Od kilku miesięcy korzystam z pomocy specjalistów Centrum. Terapie, które oferują są - muszę stwierdzić - skuteczne, bo mimo bardzo intensywnych zajęć w życiu, czuję się dobrze. Powiem tak: gdyby nie to, to po prostu pełzałabym, nie mając sił.

: Start :: Firma :: Oferta :: Artykuły :: Produkty :: Preparaty :: Urządzenia :: Księga gości :: Przypadki :: Zapytania :: Kontakt :: Szukaj :